Wejście gekona
Do trzech razy sztuka – autorzy NetCart oraz Lento o północy z 10 na 11 lipca zaprezentowali wersję alpha nowego oprogramowania sklepów internetowych: Gekosale. Tym razem nie jest to adaptacja jakiejś znanej platformy, lecz zupełnie nowe, autorskie rozwiązanie. Oprogramowanie udostępniono licencji open software GPL, czyli zasadniczo za darmo. Zapowiada się naprawdę ciekawie.

Przede wszystkim jednak trzeba napisać jasno, że na aktualnym etapie rozwoju Gekosale nie nadaje się do wdrażania na serio, co zresztą odradzają sami twórcy na forum projektu. Wersja alpha stwarza problemy już na etapie instalacji i nie posiada większości opisanych na stronach funkcjonalności. Celem publikacji oprogramowania w tej roboczej wersji są głównie publiczne testy, zebranie uwag środowiska na temat proponowanych rozwiązań i sugestii odnośnie dalszego rozwoju aplikacji. Decyzja sama w sobie godna pochwały, ale jej komunikacja nie najlepsza – z publikowanych w różnych zakątkach sieci od początku lipca zapowiedzi twórców można było wnioskować że dostaniemy funkcjonalne oprogramowanie. Ja poczułem się nieco rozczarowany.
Jednak mimo powyższego, wejście gekon ma całkiem mocne. Bardzo pozytwne wrażenie robi już sama koncepcja budowania marki Gekosale. Użycie maskotki może nie jest odkryciem ameryki, ale twórcy rodzimego programowania nie robią tego znów tak często – a ileż można epatować odbiorców marketowymi wózkami albo zadowolonymi z siebie panami w garniturach? Sympatyczny gekon Spice z pewnością zrobi dla Gekosale dużo dobrego, bo choćby po projekcie strony internetowej i zawartych na niej prezentacji widać, że Mediacube potrafi wykorzystać ten pomysł.
Sama maskotka jednak sklepu nie czyni. Liczą się funkcje, jakie sklep oferuje. Tu można pisać póki co głównie o planach autorów oprogramowania, ponieważ większość nie została jeszcze wdrożona. Plany są jednak ambitne, a to co zaprezentowano do tej pory pozwala wierzyć, że nie są nierealne. Listę planowanych funkcji można obejrzeć pod tym adresem, warto jednocześnie dla porównania obejrzeć przynajmniej demo panelu administracyjnego. Zwracają uwagę zwłaszcza możliwości integracji z serwisami aukcyjnymi, pasażami i porównywarkami cen, bardzo rozbudowane możliwości prezentacji oferty i całkiem przyzwoite opcje raportowania. Budzi zainteresowanie pusta na razie zakładka panelu administracyjnego “Marketing”, być może znajdą się tu opcje związane z zapowiadaną optymalizacją SEO. Nie zapominajmy przy tym wszystkim, że mamy do czynienia z oprogramowaniem na licencji open software!
Od strony technicznej Gekosale zapowiada się również ciekawie. Po traumatycznych doświadczeniach z osCommerce (bo przede wszystkim do użytkownikow tego systemu Mediacube skieruje na starcie swoją ofertę, o czym świadczą choćby informacje o szczególnie intensywnych pracach nad narzędziami do migracji z osC do Gekosale) wiele osób z pewnością z ulgą przywita oprogramowanie napisane w sposób profesjonalny i z zachowaniem aktualnych standardów – choćby wykorzystanie technologi ajax, czy bibliotek Smarty dla oddzielenia warstwy prezencyjnej od kodu aplikacji.
Widać, że twórcy Gekosale dobrze całą rzecz przemyśleli i korzystają z doświadczeń zdobytych przy wcześniejszych projektach (zwłaszcza przy adaptacji Magento). Jeśli młodziutki gekon będzie rósł zdrowo, to za jakiś czas być może uda mu się to, co nie udało się Magento – czyli wyparcie z rynku darmowych aplikacji sklepowych osCommerce. Taka przesiadka może przypominać zamianę trabanta na porsche.
Na koniec warto jeszcze wspomnieć o przyjmowanym modelu biznesowym. Twórcy Gekosale zapewniają, że aplikacja pozostanie darmowa nawet po wyjściu z fazy roboczej, a zarabiać planują na płatnej obsłudze technicznej, wydawanych materiałach, kursach i certyfikatach. Wydaje się to dobrym rozwiązaniem i wytrąca z rąk twórców programów komercyjnych argument “u nas nie płacicie za program, tylko za komfort posiadania supportu”. Bardziej zastanawiać może zapowiedź płatności za dodatkowe moduły – trudno powiedzieć na razie, czy chodzi o jakieś wyspecjalizowane rozwiązania, czy np. objęcie płatnością części rozwiązań raczej standardowych i potrzebnych większości użytkowników, przez co Gekosale konkurowałoby raczej z komercyjnymi aplikacjami niż rozwiązaniami typu osCommerce. Znów można zauważyć pewne podobieństwa do Magento.
Podsumowując, na obecnym etapie trudno mi napisać o Gekosale coś więcej niż to, że projekt wydaje się mieć duży potencjał. Choć w internecie pojawiają się na zasadzie drobnej złośliwości obawy, że może zostać porzucony przez twórców jak dwa poprzednie, trudno rozważać to poważnie widząc ilość pracy włożonej w Gekosale do tej pory. Będę trzymał kciuki i z zainteresowaniem śledził rozwój Gekosale. Powodzenia!
autorskie rozwiązanie. Oprogramowanie udostępniono licencji open software GPL, czyli zasadniczo za darmo. Zapowiada się
naprawdę ciekawie.
Przede wszystkim jednak trzeba napisać jasno, że na aktualnym etapie rozwoju Gekosale nie nadaje się do wdrażania na serio,
co zresztą odradzają sami twórcy na forum projektu. Wersja alpha stwarza problemy już na etapie instalacji i nie posiada
większości opisanych na stronach funkcjonalności. Celem publikacji oprogramowania w tej roboczej wersji są głównie publiczne
testy, zebranie uwag środowiska na temat proponowanych rozwiązań i sugestii odnośnie dalszego rozwoju aplikacji. Decyzja sama
w sobie godna pochwały, jednak jej komunikacja nienajlepsza – z publikowanych w różnych zakątkach sieci od początku lipca
zapowiedzi twórców można było wnioskować że dostaniemy funkcjonalne oprogramowanie. Ja poczułem się nieco rozczarowany.
Jednak mimo powyższego, wejście gekon ma całkiem mocne. Bardzo poztywne wrażenie robi już sama koncepcja budowania marki
Gekosale. Użycie maskotki może nie jest odkryciem ameryki, ale twórcy rodzimego programowania nie robią tego znów tak często
- a ileż można epatować odbiorców marketowymi wózkami albo zadowolonymi z siebie panami w garniturach? Sympatyczny gekon
Spice z pewnością zrobi dla Gekosale dużo dobrego, bo choćby po projekcie strony internetowej i zawartych na niej prezentacji
widać, że Mediacube potrafi wykorzystać ten pomysł.
Sama maskotka jednak sklepu nie czyni. Liczą się funkcje, jakie sklep oferuje. Tu można pisać póki co głównie o planach
autorów oprogramowania, ponieważ większość nie została jeszcze wdrożona. Plany są jednak ambitne, a to co zaprezentowano do
tej pory pozwala wierzyć, że nie są nierealne. Listę planowanych funkcji można obejrzeć pod adresem:
http://www.gekosale.pl/o-systemie/funkcje-oprogramowania/ , warto jednocześnie dla porównania obejrzeć przynajmniej demo
panelu administracyjnego. Zwracają uwagę zwłaszcza możliwości integracji z serwisami aukcyjnymi, pasażami i porównywarkami
cen, bardzo rozbudowane możliwości prezentacji oferty i całkiem przyzwoite opcje raportowania. Budzi zainteresowanie pusta na
razie zakładka panelu administracyjnego “Marketing”, być może znajdą się tu opcje związane z zapowiadaną optymalizacją SEO.
Nie zapominajmy przy tym wszystkim, że mamy do czynienia z oprogramowaniem na licencji open software!
Od strony technicznej Gekosale zapowiada się również ciekawie. Po traumatycznych doświadczeniach z osCommerce (bo przede
wszystkim do użytkownikow tego systemu Mediacube skieruje swoją ofertę, o czym świadczą choćby informacje o szczególnie
intensywnych pracach nad narzędziami do migracji z osC do Gekosale) wiele osób z pewością z ulgą przywita oprogramowanie
napisane w sposób profesjonalny i z zachowaniem aktualnych standardów – choćby wykorzystanie technologi ajax, czy bibliotek
Smarty dla oddzielenia warstwy prezencyjnej od kodu aplikacji.
Widać, że twórcy Gekosale dobrze całą rzecz przemyśleli i korzystają z doświadczeń zdobytych przy wcześniejszych projektach
(zwłaszcza przy adaptacji Magento). Jeśli młodziutki gekon będzie rósł zdrowo, to za jakiś czas być może uda mu się to, co
nie udało się Magento – czyli wyparcie z rynku darmowych aplikacji sklepowych truchła osCommerce. Taka przesiadka może
przypominać zamianę trabanta na porsche.
Na koniec warto jeszcze wspomnieć o przyjmowanym modelu biznesowym. Twórcy gekosale zapewniają, że aplikacja pozostanie
darmowa nawet po wyjsciu z fazy roboczej, a zarabiać planują na płatnej obsudze technicznej, wydawanych materiałach, kursach
i certyfikatach. Wydaje się to dobrym rozwiązaniem i wytrąca z rąk twórców programów komercyjnych argument “u nas nie
płacicie za program, tylko za komfort posiadania supportu”. Bardziej zastanawiać może zapowiedź płatności za dodatkowe moduły
- trudno powiedzieć na razie, czy chodzi o jakieś wyspecjalizowane rozwiązania, czy np. objęcie płatnością części rozwiązań
raczej standardowych i potrzebnych większości użytkowników, przez co Gekosale konkurowałoby raczej z komercyjnymi aplikacjami
niż rozwiązaniami typu osCommerce. Znów można zauważyć pewne podobieństwa do Magento.
Podsumowując, na obecnym etapie trudno mi napisać o Gekosale coś więcej niż to, że projekt wydaje się mieć duży potencjał.
Choć w internecie pojawiają się na zasadzie drobnej złośliwości obawy, że może zostać porzucony przez twórców jak dwa
poprzednie, trudno rozważać to poważnie widząc ilość pracy włożonej w Gekosale do tej pory. Będę trzymał kciuki i z
zainteresowaniem śledził rozwój gekona.
Adam.Piotrowski — 13/07/2009 @ 21:19
Witam i na wstępie bardzo dziękuję w imieniu całego zespołu za powyższy wpis. Cieszymy się niezmiernie z opinii , która tak naprawdę zgadza się w pewnej części z naszym stanowiskiem. Nie mogę sobie odmówić komentarza w kilku sprawach.
“autorzy NetCart oraz Lento”
W 2 osoby nie udałoby nam się zdziałać tyle ile zrobiliśmy do tej pory przy Gekonie. Aktualny skład 27 osób pozwala nam naprawdę szybko wdrażać nowe pomysły, a i sami pracownicy to istna kuźnia pomysłów.
“Użycie maskotki może nie jest odkryciem ameryki, ale twórcy rodzimego programowania nie robią tego znów tak często – a ileż można epatować odbiorców marketowymi wózkami albo zadowolonymi z siebie panami w garniturach? ”
Gekon nie jest zwierzem wirtualnym i serdecznie zapraszam do śledzenia jego losów na stronie http://www.ustream.tv/channel/gekosale (tryb live 24h pojawi się niebawem)
“Jeśli młodziutki gekon będzie rósł zdrowo, to za jakiś czas być może uda mu się to, co nie udało się Magento”
Dokładnie to jest naszym celem i uważamy, że prócz Magento i Prestashop jest jeszcze miejsce dla jednego systemu open-source. Szczególnie, że widoczne jest już spowolnienie impetu jeżeli chodzi o ilość migracji z osC.
“Choć w internecie pojawiają się na zasadzie drobnej złośliwości obawy, że może zostać porzucony przez twórców jak dwa poprzednie, trudno rozważać to poważnie widząc ilość pracy włożonej w Gekosale do tej pory”
Cieszy mnie, że zostały odkryte nasze intencje w tej kwestii :).
Pozdrawiam
Adam Piotrowski
Adam.Piotrowski — 13/07/2009 @ 21:27
“Bardziej zastanawiać może zapowiedź płatności za dodatkowe moduły – trudno powiedzieć na razie, czy chodzi o jakieś wyspecjalizowane rozwiązania, czy np. objęcie płatnością części rozwiązań raczej standardowych i potrzebnych większości użytkowników, przez co Gekosale konkurowałoby raczej z komercyjnymi aplikacjami niż rozwiązaniami typu osCommerce”
Nasz model biznesowy nie jest czystym skopiowaniem pomysłu Varien. Przede wszystkim rozwiązania ustandardyzowane i ogólnie przyjęte na rynku w większości wypadków trafią do wersji bazowej systemu. Płatne mogą (ale nie muszą) być rozwiązania dla wyspecjalizowanych sklepów typu apteki, księgarnie, w których konieczne jest zastosowanie odmiennych mechanizmów działania strony. Liczymy również na pomoc społeczności i jeżeli tylko powstawać będą ciekawe rozwiązania, a autor wyrazi zgodę to takie elementy też zasilą system.
Ważny podkreślenia jest sposób implementacji modułów który wyklucza przeładowanie systemu zbędnymi modułami. Więcej szczegółów na ten temat pojawi się w dokumentacji API.
Nasza misja
“Dostarczyć bezpłatną, zaawansowaną platformę do sprzedaży przez internet oraz edukować i rozwijać polski sektor ecommerce.”
nie jest pustym frazesem i naprawdę zamierzamy się jej trzymać od początku do końca zgodnie z filozofią open-source.
Pilnować tego będzie Prezes Spice :).
Mariusz Woźniak — 14/07/2009 @ 10:32
Dziękuję za ciekawy komentarz i życzę powodzenia!
Jarek Bolo — 01/08/2009 @ 11:22
Kibicuję wam Panowie Gekonowcy i sam biorąc udział w kilku projektach jestem pełen zrozumienia tego, że coś może nie wyjść tak jak to miało miejsce z Lento.
Krytykować każdy potrafi i dużo się takich znajdzie.
Mała rada. Aby jednak zaspokoić tych krytykantów może warto by umieścić jakąś podstronę na gekosale.pl tłumaczącą jak to się stało, że lento nie wypaliło, bo z tego co po necie już poczytałem głównym zarzutem nie jest fakt, że Lento nie wypaliło, a sposób w jaki się rozstaliście ze społecznością.
Życzę sukcesów!!
adam.piotrowski — 10/10/2009 @ 13:54
Witam,
od wczoraj dostępna jest nowa wersja systemu z całkowicie przebudowanym panelem administracyjnym. Zapraszamy na naszą stronę gdzie znajduje się więcej informacji i dostępna jest pomoc na forum.
Pozdrawiam
Adam Piotrowski